Single Screen

Mam na telefonie zainstalowaną ponad setkę aplikacji. Posortowanie w kilka folderów, wszystko ogarnięte w miarę sensowne, tematyczne grupki. Od jakiegoś czasu odkryłem jednak, że regularnie korzystam z pięciu aplikacji, często - z kolejnych dziesięciu, a cała reszta jest uruchamiana od wielkiego dzwonu.

Zainspirowany pomysłem Katie Floyd, o którym opowiedziała w swoim podkaście, postanowiłem przeprowadzić eksperyment. Tak wygląda obecnie mój home screen:

Home Screen

Wszystko na jednym ekranie, upchane w cztery foldery.

Podział na Utilities, Fun, Productivity i Information wydaje mi się całkiem sensowny. Tymi czterema kategoriami łatwo opisać wszystko, co mam zainstalowane.

Utilities to różne drobne narządka, jak kalkulator, konfigurator WiFi, App Store i inne.

Fun to gry i media społecznościowe.

Productivity zawiera wszystkie poważniejsze aplikacje: edytory tekstu i zdjęć, iWork, Office i całą resztę.

Information to pogodynki, banki, aplikacje linii lotniczych, mapy.

Podział nie ma wielkiego znaczenia, bo przy poszukiwaniu jednej z przeszło stu aplikacjach dużo szybciej jest użyć Spotlight, który został się moim głównym launcherem. Spotlight wspomagany jest przez LaunchCenterPro, którego głównie używam do uruchamianie FaceTime do ludzi z mojej krótkiej listy. Jest jeszcze Workflow, ale nadal szukam dla niego poważniejszego zastosowania.

Nadal uważam, że mam za małe łapy do tego rozmiaru telefonu, więc dodatkowym poziomem optymalizacji jest umieszczenie najczęściej używanych ikon u dołu ekranu. Naturalnie więc cztery superfoldery wylądowały na samej górze.

Nowa organizacja na prawdę u mnie działa: mniej przerzucania ekranów, mniej przekopywania się przez różne foldery. Zupełnie nieplanowanym efektem jest ujednolicenie wyglądu i układu aplikacji z moim zapasowym telefonem; Używam go rzadko, z innym operatorem. Przesiadki stały się bezbolesne.

Pogłoski o śmierci home screen'a są przesadzone, ale faktycznie, asystent w iOS9 oraz narzędzia trzecie zmieniają sposób, w jaki korzystam z telefonu.

Autor

aceJacek

You probably haven't heard of me.

comments powered by Disqus