iPhone z pieca

Od miesiąca miałem na biurku rozgrzebanego iPhone 4s. Przestał łączyć się z siecią GSM. Po bezskutecznych resetach, próba wczytania nowego iOS skończyła się zmianą telefonu w cegłówkę. Proces reflashowania kończył się w 3/4 postępu komunikatem Error -1. Chciałem mu zrobić reflow (kiedyś tak naprawiłem znikające WiFi w moim starym iPhone 3Gs), ale brakowało mi narzędzi. Więc 4s leżał na biurku rozebrany jak do rosołu i powoli gubił śrubki.

Aż tu pewnego dnia, zainspirowany tym postem wsadziłem płytę główną do piekarnika. Przepis: 10 minut w 200 stopniach. Wsadziłem tak, jak stała: bez zasłaniania elementów, zdjąłem tylko wszystke taśmy i naklejki, by zmniejszyć ryzyko pożaru.

Pośmierdziało troszeczkę. Po złożeniu, telefon ruszył z kopyta. Wszystko działa stabilnie, problem rozwiązany. Przynajmniej na jakiś czas.

Autor

aceJacek

You probably haven't heard of me.

comments powered by Disqus