Vim na dopalaczu

Vim Idea okazała się nie być oryginalną. Po szybkim guglu jasne było, że nie jestem pierwszym, który wpadł na pomysł zamiany klawisza Esc z Caps Lock. Genialne umysły myślą podobie, pocieszam się.

Ale od początku. Moim ulubionym edytorem jest Vim, do którego wróciłem po krótkich romansach z TextWranglerem, Bywordem i innymi iWriterami. Vim ma wszyskto co powyższe, tyle że lepiej. Jeśli nie znasz Vima, nie znajdziesz w tej opowieści nic ciekawego.

Klawisz Esc pełni w Vim specjalną rolę i chyba jest najczęściej przeze mnie używanym. Nie mam statystyk na podparcie tej tezy; Położenie Esc jest skrajnie niewygodne, zwłasza w pisaniu bezwzrokowym, co dla mnie jest argumantem wystarczającym. Tymczasem Caps Lock, którego właściwie nie używam – rozsiadł się w najlepszym miejscu.

Do zmiany mapowania potrzeby jest Seil. Instalacja jest banalna. Podczas konfiguracji należy zamienić kod wysyłany przez Caps Lock na 53.

Oryginalną funkcję Caps Lock, czyli przełączenie karetki na WIELKIE LITERY zmapowałem przy pomocy Karabinera na Shift + Esc. Tak, zgadza się, w efekcie Esc można uzyskać na dwa sposoby: przez naciśnięcie Caps Lock i po staremu. Old habits die hard, czasami mały palec zawędruje do narożnika, nie chcę mu przeszkadzać. Na razie.

Autor

aceJacek

You probably haven't heard of me.

comments powered by Disqus